25 Lut

Nie mieszaj – sekret chudnięcia

Pierwsze przykazanie: NIE MIESZAJ

Tak jak nam przychodzi z trudem wykonywanie dwóch czynności jednocześnie, tak samo nasz żołądek. Zawsze łatwiej jest wykonywać jedną czynność po drugiej.

Zadanie naszego żołądka polega na trawieniu, banał. Wytwarza on w tym celu enzymy trawienne, które są zróżnicowane ze względu na to co mają trawić (żołądek rozróżnia jedzenie m. in. na podstawie wskaźnika pH). Gdy do żołądka wpada jedzenie różnego rodzaju to są problemy ze zidentyfikowaniem jakie enzymy są potrzebne do strawienia. Trawienie zajmuje więcej czasu i jest mniej skuteczne. Spada też przyswajalność składników pokarmowych.

Jak jeść, żeby uniknąć takich problemów. Najlepiej byłoby nie mieszać wcale, osobno jedząc ziemniaki a osobno warzywa, owoce. Mięso też osobno. Co więcej, między poszczególnymi składnikami należałoby robić odpowiednio długie przerwy. Często nie jest to możliwe. Co zatem można z tym zrobić? Można łączyć produkty podobne, mączne z mącznymi, nabiałowe z nabiałowymi, etc. Ale są też połączenia pomiędzy grupami bardzo dobrze tolerowane przez organizm. Produkty mączne (w tym ziemniaki) z warzywami, mięso z warzywami, mączne z nabiałem (podobno ziemniaki ze zsiadłym mlekiem są znakomitym połączeniem).

Połączenie, których należy unikać, to mięso-nabiał, mięso-mąka.

Przytoczyłem tu najważniejsze schematy i wytyczne. W obrębie każdej z tych grup istnieje gradacja i odcienie. Ale stosując te grube wytyczne można wiele poprawić.

25 Lut

Dieta nie dieta (dygresja dra Słoneckiego)

Pozwolę sobie w całości przytoczyć wypowiedź dra Józefa Słoneckiego, twórcę portalu o zdrowiu www.bioslone.pl, który sprawnie rozprawia się z kilkoma mitami na temat zdrowego żywienia, w tym z częścią tego co napisałem o błonniku w części II ‚Diety nie diety‚. Rady doktora Słoneckiego pomogły wielu osobom, w tym moim znajomym. Ponieważ jedyne co proponuje to dietę do jakiej przyzwyczailiśmy się przez tysiąclecia, więc nie ma powodów, by sądzić, że coś może zaszkodzić. Oto wypowiedź dra Józefa Słonckiego:

Azjaci są szczupli, lub też byli tradycyjnie szczupli przez wieki jedząc przetworzony ryż, przecież oni jedzą biały ryż… Ten dający do myślenia fragment podkreśliłem. Czytaj dalej

24 Lut

Jedz błonnik i chudnij

W części pierwszej wspomniałem o kilku faktach, które należy respektować chcąc odżywiać organizm zdrowo. By to się udało musimy jakoś naśladować nawyki żywieniowe naszych przodków z prahistorii.

Dieta przodków była, przede wszystkim, bogata w błonnik. Korzonki, części zielone roślin, pestki, orzechy, ziarna w łupinach. To wszystko było obecne w dużych ilościach w diecie człowieka przez tysiąclecia. Obecnie korzonków nie jemy (choć możemy), części zielonych niewiele, pestek niemal wcale a niełuskanych w ogóle, orzechów mało, mąki z pełnego przemiału śladowe ilości. Więc skąd mamy mieć błonnik w organizmie? Do czego jest on w ogóle potrzebny?

Przede wszystkim działa jak miotła w układzie trawiennym usuwając niestrawione resztki pokarmów, zapobiegając ich gniciu. Ponadto, błonnik, który nie jest trawiony przez organizm człowieka, jest trawiony przez bakterie acidofilne. W rewanżu za dostarczenie im pożywienia oddają nam ich produkty przemiany materii – witaminy (oprócz C).

Spożywanie błonnika pozytywnie wpływa na:

1. absorbując wodę z przewodu pokarmowego tworzy żel, który z kolei spowalnia wchłaniania glukozy, co przekłada się na mniejsze zmiany w poziomie cukru w organiźmie;

2. obniża poziom złego cholesterolu;

3. korzystnie wpływa na ciśnienie krwii

4. zwiększa tempo przesuwania się pokarmu przez układ trawienny, reguluje pracę tego układu.

Dobrym początkiem lepszego odżywiania jest zwiększenie ilości błonnika w diecie. Nie można go przedawkować, więc nie żałujcie sobie. Surówki (z marchwi, selera i innych), otręby pszenne, jęczmienne, żytnie, a najlepiej orkiszowe. Dalej, orzechy (błonnik i wiele innych dobrych rzeczy), pieczywo z pełnego przemiały, makarony razowe. Na koniec dużo pestek. Niełuskane pestki dyni (wyściółka łupiny zawiera bezcenne i rzadkie substancje), świeżo mielone siemię lniane (prócz błonnika zawiera kwasy omega), ostropest, wiesiołek i wiele innych pestek roślin oleistych.

Choć tytuł jest obiecujący, to nie jest tak pięknie. Błonnik jest niezbędny warto od niego zacząć, lecz by zacząć tracić na wadze trzeba wiele zmienić w diecie.

23 Lut

Dieta nie dieta (część I)

Dieta niejedno ma imię. Nie zawsze musi oznaczać wyrzeczenia i głodówkę. Moja dieta nazywa się „Umiar i różnorodność”.

Kilka faktów na dobry początek.

1. człowiek nie spadł z nieba; ewolucja zrobiła swoje z naszym organizmem i musimy się z tym liczyć;

konsekwencje pkt. 1

2. organizm potrzebuje 54 różnych substancji by normalnie funkcjonować; nie wszystkie jest w stanie wytworzyć sam;

3. żołądek umie trawić tylko jeden rodzaj pokarmu na raz; jest to analogiczne do naszego wykonywania czynności: gdy wykonujemy dwie różne czynności na raz to idzie nam to gorzej niż zrobienie ich jedna po drugiej;

4. przez tysiące lat jedliśmy niskoprzetworzone jedzenie, mało skomplikowane;

5. przez całą historię człowieka dietą rządziła sezonowość, gdyż nie było lodówek, zamrażarek, konserwantów, importu, hodowli szklarniowej i innych wynalazków rozwiniętej cywilizacji;

6. sezonowość i warunki naturalne przyzwyczaiły organizm do pewnych proporcji; stąd mamy piramidę pokarmową i uczucie, że czasem nie możemy się najeść makaronem, tylko musimy zjeść kawałek mięsa;

7. czego organizm nie nauczył się przerabiać przez milion lat, tego nie nauczy się przez sto lat; skutek – spożywamy substancje, z których organizm nie zna.

Tymi uwagami podpisuję się pod kampanią Change 4 Life, której sztandarowa reklama daje do myślenia: http://www.youtube.com/watch?v=dyvfSmB0YOQ

23 Lut

Dieta wysmuklająca

Każda z pań marzy o pięknej szczupłej sylwetce. Dlatego też coraz częściej popularne staja się różnego rodzaju diety, które mają zagwarantować oczekiwane rezultaty. Dzisiaj zaprezentujemy jedną z nich, polecaną szczególnie kobietom po ciąży. Na dietę wysmuklającą, bo o niej tu mowa, składają się posiłki proste w przygotowaniu i co najważniejsze bardzo smaczne.

Stosując tą dietę należy pamiętać, aby w domu zawsze były ananasy oraz grejpfruty. Ponadto nie należy zapominać o warzywach, owocach oraz nabiale. Dieta składa się z 5 posiłków, spożywanych zawsze o tych samych porach (7.00, 10.00, 13.00, 16.00, 19.00), między posiłkami wskazane jest picie niegazowanej wody mineralnej i herbat ziołowych (minimum 2 litry dziennie). Dieta dostarcza 1000-1200 kcal dziennie i powinna być stosowana tylko przez panie zdrowe. Nie wskazana, a wręcz zakazana jest dla dzieci, osób starczych oraz osób w ciąży i karmiących. Zważywszy na to, że dieta nie dostarcza wszystkich niezbędnych składników po jej zakończeniu należy stopniowo wprowadzać produkty mięsne, mleczne jak i warzywa oraz owoce.
Czytaj dalej