25 Mar

Chińska dieta według Pięciu Przemian

Yin i Yang

Dieta kojarzy się nam z restrykcyjnym trybem odżywiania, nieodłącznym towarzystwem kalkulatora do liczenia kalorii i głodówką. Jednak w prawdziwych dietach chodzi nie o to, co jeść, a czego nie, ale jak i w jakich proporcjach komponować składniki. Jedną z takich diet jest dieta według pięciu przemian. Wywodzi się ona z liczącej ponad trzy tysiące lat tradycyjnej medycyny chińskiej. Czytaj dalej

24 Mar

Dieta rozdzielcza

Motywacją dla stosowania diety rozdzielczej jest fizjologia układu trawiennego. W jednym czasie w żołądku może być tylko jeden rodzaj środowiska trawiennego – kwasowe lub zasadowe. Z kolei różne produkty wymagają różnego środowiska by zostać strawionymi, np. białka potrzebują kwasowego, a skrobia zasadowego. Dlatego też jest niewskazane łączenie produktów, których strawienie wymaga zarówno zasad, jak i kwasów.

Czytaj dalej

23 Mar

Koktajl błonnikowy

Doskonałym sposobem uzupełnienia brakujących składników odżywczych, których brakuje w codziennej diecie jest… koktajl, ale nie byle jaki, tylko wg przepisu dra Słoneckiego. Podstawowym składnikiem są pestki (całe) dyni, słonecznika i siemienia lnianego i owoce (lub warzywa). Wszystko co będzie potrzebne do wykonania koktajlu to blender i młynek do ziaren (może być do kawy, ale są specjalne do mielenia wszelkich ziaren).

Czytaj dalej

3 Mar

Dieta paleolityczna

Paleolit, znany też jako epoka kamienia łupanego, był najdłużej trwającą epoką w historii rozwoju gatunku ludzkiego. Rozpoczął się 2-2,5 mln. lat temu, a zakończył wraz z rozwojem rolnictwa (ok. 10 tys. lat temu). W tym czasie ziemię zamieszkiwały plemiona zbieracko łowieckie. Do dziś przetrwało 84 plemion kultywujących taki model życia.

Rzecznicy diety paleolitycznej twierdzą, że model odżywiania typowy dla plemion epoki kamienia łupanego został zapisany w naszych genach. Odejście od niego, wraz z rozwojem rolnictwa 10 tys. lat temu, jest przyczyną chorób serca, próchnicy, chorób kości i raka oraz wielu innych. Organizm zaprogramowany na pewien styl żywienia nie radzi sobie w nowych warunkach. Zwłaszcza, że ostatnie 70 lat zmieniły więcej w tym zakresie niż 2 mln. Powrót do nawyków żywieniowych przodków ma być przepisem na zdrowie.

Co zatem powinniśmy jeść by nie być w sprzeczności z genami?

W diecie paleolitycznej nie było ziemniaków, fasoli czy ziaren. Nie było też cukru, soli i produktów mlecznych. Większość kalorii pozyskiwali z tego co dało się zjeść na surowo. Gotowanie znane jest od 250 tys. lat, jednak pomysł, że można gotować rośliny, czyniąc je jadalnymi ?(jak ziemniaki, fasolę i ziarna), pojawił się z końcem paleolitu i zmienił naszą dietę na zawsze. Drugą zmianą drastyczną zmianą było rolnictwo dostarczające mas jedzenie, tylko głównie nie tego co trzeba. Niestety geny nie do dziś nie przestawiły się na nowe formy pokarmu (i zwiększoną ilość kalorii). Czytaj dalej

2 Mar

Dieta nie dieta (część IVa)

Obiecałem zająć się właściwościami kilku przypraw.

Na pierwszy ogień kurkuma. Ten sproszkowany korzeń występujący w Indiach posiada właściwości bakteriobójcze, przeciwzapalne, rozkurczowe, ma pozytywny wpływ na serce i układ nerwowy. Warto używać curry, mieszanki, która prócz kurkumy zawiera wiele innych cennych przypraw.

Kardamon. Poprawia pracę żołądka, usprawnia trawienie białek, reguluje namnażanie wirusów, pobudza apetyt, leczy zapalenie jamy ustnej.

Owoce kolendry przeciwdziałają wzdęciom, łagodzą nadmierną fermentację przeciwdziałając nadmiernemu wzrostowi flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym, regulują trawienie.

Gałka muszkatołowa. Dobra na bezsenność, stan nadpobudliwość, reumatyzm i wzdęcia. Spożycie powyżej 5g może skutkować halucynacjami.

W medycynie ludowej jest stosowany przy przeziębieniach, w stanach ogólnego osłabienia, bólach mięśni, biegunce, impotencji, chorobach skóry, zakłóceniach rytmu serca oraz w chorobach kobiecych.

Niech to będzie przedsmak tego co dobrego mogą zrobić proste przyprawy w naszych organizmach. Bogatą listę przypraw i ich właściwości można znaleźć na stronie ziolaiprzyprawy.w.interia.pl/przyprawy1.htm

Przyprawy w diecie

1 Mar

Pogromca mitów o żywieniu (część III)

Cykl „Dieta nie dieta” nie jest dietą potocznie rozumianą.Nie schudniesz przy pomocy tych rad w 2 tygodnie, ani 2 miesiące. Nie mam też obaw, że komuś stanie się krzywda, bo jedząc zbilansowane jedzenie krzywdy zrobić sobie nie można. To o czym mówię w tym cyklu to raczej nawyki zdrowego odżywiania – a nie odchudzania. Oczywiście mają też długofalowe skutki dla wagi. Organizm mający wszystkie substancje nie będzie szukał ponad potrzebę. Głód będzie inny – znośny. Nie będzie problemu magazynowania i poprawi się metabolizm. Ale to program na długi czas.

Powiem coś o tym z mojego doświadczenia. 99% tego co jem to nisko przetworzone produkty. Dieta oparta jest o kasze i strączkowce, czasem pieczywo razowe (a i pszenne też, ale z bezpiecznych źródeł). Potem jadą owoce i warzywa. Średnio zjadam kilogram surowych warzyw i owoców (jabłka i owoce sezonowe w wielkich ilościach, kiszona kapusta, marchew). Tłuszcze; nie oszczędzam na maśle (z bazaru, naturalne niepasteryzowane) oliwie z oliwek, smalcu (tylko na tym smażę, gdyż nie wydziela toksyn jak olej). Używam kilkunastu różnych przypraw, chrzanu i innych (chrzan naturalny a nie ze sklepu) dodatków. Piję piwo (własnej roboty, niewiele), uwielbiam espresso, yerba mate, mieszanki ziołowe, herbatę zieloną i pu-erh. Mięsa jem bardzo mało, 1-2 na tydzień, ryb też, ale tylko dlatego, że w Krakowie nie ma ryb dobrej jakości. Do tego dochodzą koktajle owocowe z mielonym siemieniem lnianym dynią, a ostatnio wiesiołkiem. Nie bronię sobie czekolady (ale tylko 90% kakao), mleka, śmietany (prosto od krowy).

Nie mieszam tego czego nie wolno i zachowuję umiar tam gdzie trzeba.

To jest proste, nie wymaga dodatkowych nakładów finansowych, tylko zmienienia nawyków kupowania. Żywność powinna być wysokiej jakości, nie zatruta. Im bliżej tego ideału tym lepiej poradzi sobie z nią organizm. Ze swojej diety wyeliminowałem większość tego co można kupić w sklepie i znalazłem lepsze substytuty. Efekt: nie mam problemu z wagą choć mam skłonności do przybierania na niej i JEDZENIE JEST FUN

PS

Zrobiłem eksperyment – brązowy ryż firmy Kupiec kiełkuje, nie wiem jak inne.

1 Mar

Przyprawy i zdrowe żywienie (część IV)

Przyprawiać, czy nie przyprawiać? Oto jest pytanie!

Odpowiedź od zarania dziejów brzmi PRZYPRAWIAĆ. I słusznie, włączenie przypraw do naszej diety znacząco podnosi wartość posiłków i to nie tylko smakową, ale również zdrowotną. Przyprawy wpływają na funkcjonowanie całego organizmu: od poprawy trawienia do leczenia stanów zapalnych. Większość z nas zna kilka z nich od dziecka, czasem pod nazwą ziół (nie ma wyraźniej granicy między ziołami i przyprawami, przyprawy zazwyczaj to to co można dodać do potraw celem poprawienie smaku, jednocześnie wiele z nich ma właściwości lecznicze).

Żyjemy w pięknych czasach, gdyż na przyprawy stać obecnie każdego, a nie tylko wielmożów, którzy szastali szafranem, żeby pokazać jacy to oni są bogaci. Tak było w średniowieczu i trochę później. Średniowiecze zmieniło sposób europejskiego żywienia dzięki wyprawom krzyżowym. Uczestnicy tych krwawych eskapad powracali do kraju z przyprawami nieznanymi przedtem. A wszystko co przywieźli było cenniejsze niż złoto – dosłownie. Za skrzyneczkę przypraw można było kupić wieś wraz z chłopami.

Europejska flora jest zasobna w wiele zbawiennych przypraw i ziół (mięta, szałwia, rozmaryn, tymianek, jałowiec i wiele innych). Niestety tropikalny klimat sprzyja różnorodności smaków i właściwości – dlatego przypraw szukano m. in. w Indiach. W tym kraju przyprawianie jest niemal religią. Hindusi mają najróżnorodniejszy rynek przypraw, nie tylko gatunków, ale również mieszanek. Co więcej, typowe dla Indii przyprawy mają niezwykle korzystny wpływ na układ trawienny, krwionośny, działają silnie przeciwzapalnie, antyseptycznie. Niewielki stopień zachorowań na raka i choroby serca Hindusi zawdzięczają spożyciu kurkumy i imbiru (a także niewielkiej ilości mięsa i wielkiej ilości surowych warzyw).

Krzyżowcy zapoczątkowali europejską karierę przypraw, następne epoki kontynuowały  to doprowadzając do perfekcji. Wyprawa Kolumba nie miała na celu szukania krótszej drogi, ale szukania drogi, która obniży koszty importu przypraw z Indii.

Obecnie przyprawy są łatwo dostępne. Jednak to co oferują sklepy w małych torebkach to wierzchołek góry lodowej. O wiele więcej i często w lepszych cenach można znaleźć w sklepach z przyprawami.

Nie żałujmy sobie przypraw w diecie, gdyż przedawkować je bardzo trudno, a zrobić mogą bardzo wiele. Właściwościami wybranych przypraw zajmę się w następnym wpisie.

Porównaj z ciągiem dalszym o przyprawach