
Trening wg Tracy Anderson
Ludzie mediów, gwiazdy filmowe i telewizyjne, a także popularni piosenkarze każdego dnia są pod kamer. Za pośrednictwem telewizji i internetu tysiące par oczu obserwują każdy ich ruch i oddech. W związku z tym żadne z nich nie chce wyglądać źle ani na zdjęciach ani podczas występów live.
Jednak pomimo wszystko, wciąż są ludźmi. Dlatego też nie obce są im wahania wagi, niechęć do nadmiernego wysiłku i odpuszczanie sobie w zakresie przestrzegania diet.
Po modzie na dietę South Beach, okresowym sukcesie diety niełączenia czy treningami w stylu obozu dla rekrutów sil specjalnych, w Hollywood gruchnęła wiadomość o nowym sposobie na idealna sylwetkę.
Najpierw Gwyneth Paltrow, Shakira a później Madonna. Dziś prawie każdą wielką gwiazdę, ale i gwiazdkę dziecięcej telewizji zachwyciły metody opracowane przez Tracy Anderson.
Nowa guru treningu gwiazd zaczynała swoja karierę od wieloletniej kariery trenerki fitness, po godzinach prowadząc badania nad budowa mięśni, ruchem ludzkiego ciała i wpływem wysiłku na ludzki organizm.
Metoda Anderson skierowana jest głownie do kobiet – jej celem jest osiągnięcie wysportowanej, umięśnionej sylwetki bez nadmiernego rozbudowania mięśni. Dlatego tez panowie, skupiający się szczególnie na imponującym wyglądzie masy mięśniowej, nie będą raczej zainteresowani tym sposobem treningu.
Trening opiera się o szereg pogrupowanych ćwiczeń przy intensywnej muzyce, a jego tajemnicą jest szybkie tempo, wielokrotność powtórzeń a przede wszystkim niecodzienne ruchy, nieznane dotąd nawet fanatykom fitnessu. Efektem jest piękna sylwetka, osiągnięta w wyniku ćwiczeń, którym bliżej do zabawy niż mordęgi na siłowni.
Niestety – polki narazie nie mogą poznać radości ćwiczeń pod okiem słynnej trenerki – jak narazie metoda jest dostępna tylko w Los Angeles i Nowym Jorki. Jednak zawsze możemy kopić DVD i powalczyć same przed własnym telewizorem.








Wiele osób zadaje sobie pytanie czy popularne ostatnio kwasy omega-3 są naprawdę skuteczne i mają taki zbawienny wpływ na zdrowie jak to słyszymy w reklamach. Patrząc na Eskimosów którzy prawie ogóle nie jedzą warzyw i owoców a równie rzadko zapadają na choroby serca, nowotwory i alergie pojawia się teza, że coś innego musi im dawać tyle witalnej siły. Mieszkańcy dalekiej północy spożywają znaczne ilości kwasów omega-3 które są w ich diecie obecne poprzez detę składającą się głównie z ryb. Kwasy omega-3 należą do grupy wielonienasyconych kwasów często nazywane są niezbędnymi ponieważ organizm człowieka nie potrafi ich sam wytworzyć i musza być one regularnie dostarczane z zewnątrz w jedzeniu. Najwięcej kwasów omega-3 zawierają tłuste ryby morskie z zimnych wód: halibut, łosoś, śledź, dorsz, makrela, sardynki oraz owoce morza. Ale nie tylko ryby posiadają kwasy omega-3 możemy je znaleść równierz w orzechach włoskich, nasionach lnu, soi czy rzepaku.

