Weganie i witamina B12
Wegetarianizm jest dobrym sposobem na uniknięcie miażdżycy. Zdawałoby się, że wegetarianom i weganom śmierć z powodu chorób serca nie grozi. Niestety, to nieprawda, chociaż brak prewencji często wynika z upraszczania przez środowisko lekarskie ich przyczyn i niepełnego zrozumienia mechanizmów patologii. Okazuje się, że niezależnym czynnikiem przyczyniającym się do rozwoju układu krążenia jest homocysteina – im jej więcej, tym gorzej. Obniżeniu jej poziomu sprzyja m.in. spożycie kwasu foliowego, ale tego akurat zjadaczom roślin nie brak. Winnym jest witamina B12.
Wegetarianizm, weganizm a odchudzanie
Na początek drobny wstęp terminologiczny. Wegetarianami nazywamy osoby, które nie jedzą mięsa – przez mięso należy rozumieć także ryby i owoce morza. Spożywają natomiast nabiał i jajka, chociaż dla mieszkańców Azji Południowej oczywiste jest, że jeśli ktoś jest wegetarianinem, to jajek nie jada, nie liczmy więc na jajecznicę w oznaczonej zielonym znaczkiem restauracji w Bombaju.
Weganie nie jedzą żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego. Chociaż oba słowa odnoszą się ściśle do diety, na ogół osoby jej przestrzegające mają ukształtowane poglądy na traktowanie zwierząt i ekologię, często starają się też zminimalizować użycie skórzanych produktów. Ponieważ wegetarianie i weganie mają wiele wspólnych tematów, a z uzasadnionych powodów często traktuje się ich jak jedną grupę, w internecie często używają słówka veg*an (weg*ański).
Mimo ostrzeżeń dietetyków, wegetarianie nie tylko nie umierają z niedoboru białka i substancji odżywczych, ale żyją i w większości mają się nieźle. Wręcz przeciwnie – obecnie naukowcy zmieniają zdanie i dochodzą do wniosku, że przeciętnemu mięsożernemu mieszkańcowi bogatej Północy trudno jest uniknąć przeciążenia nerek nadmiarem codzienni spożywanego białka. Continue reading
